Polish-Swiss Innovation Day 2026 w Warszawie: J.E. Olaf Kjelsen (u góry z lewej), Stanisław Tański (u góry z prawej) i Michał Jaros (na dole z lewej) na scenie

U góry z lewej: J.E. Olaf Kjelsen, Ambasador Szwajcarii w Polsce. U góry z prawej: Stanisław Tański, Członek Zarządu Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej. Na dole z lewej: Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Relacja · Warszawa, 1 października 2026

Polish-Swiss Innovation Day 2026: gospodarka o obiegu zamkniętym jako biznes, a nie koszt

Założyciel the nech, Dima V. Nechyporenko, wziął udział w 11. edycji Polish-Swiss Innovation Day w Warszawie. Najmocniejszy przekaz dnia nie dotyczył ekologii. Dotyczył marży, bezpieczeństwa dostaw surowców i tego, jak Szwajcaria, kraj niemal bez własnych surowców, buduje konkurencyjność dzięki ekosystemowi innowacji. A także tego, co może zyskać na tej współpracy Polska, która ma zasoby, przemysł i talenty.

the nech · Czas czytania: 11 min

Wydarzenie: Polish-Swiss Innovation Day 2026 (Polsko-Szwajcarski Dzień Innowacji), 11. edycja

Temat: Nowe spojrzenie na cykle życia. Cyrkularne i regeneratywne strategie dla przemysłów odpornych na wyzwania przyszłości

Data i miejsce: 1 października 2026, Centralny Dom Technologii, ul. Krucza 50, Warszawa

Organizatorzy: Ambasada Szwajcarii w Polsce i Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza

Patronat honorowy: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, NCBR, Innosuisse

Czym jest Polish-Swiss Innovation Day?

Polish-Swiss Innovation Day to niekomercyjny cykl konferencji, który Ambasada Szwajcarii i Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza organizują od 2015 roku. Każda edycja ma jeden temat i łączy biznes, naukę oraz sektor publiczny z obu krajów. Wcześniejsze edycje dotyczyły m.in. zrównoważonej mobilności, cleantech, zrównoważonego budownictwa, AI w produkcji, a w 2025 roku przemysłu przyszłości.

Edycja 2026 była poświęcona gospodarce o obiegu zamkniętym (GOZ) i modelom regeneratywnym w rolnictwie, budownictwie, przemyśle, energetyce i infrastrukturze cyfrowej. Organizatorzy przypomnieli dwie liczby: około 10% szwajcarskich firm prowadzi działalność w znacznym stopniu opartą na zasadach GOZ, a w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy Szwajcaria przeznaczy do 2029 roku ponad 320 mln CHF na rozwój miast oraz badania i innowacje w Polsce.

Kto otworzył Polish-Swiss Innovation Day 2026 i jaki ton nadał konferencji?

Konferencję otworzyli przedstawiciele obu organizatorów, a następnie głos zabrał przedstawiciel polskiego rządu. Trzy wystąpienia ustawiły cały dzień: gospodarka o obiegu zamkniętym jako sprawa konkurencyjności, a nie tylko polityki środowiskowej.

J.E. Olaf Kjelsen, Ambasador Szwajcarii w Polsce

J.E. Olaf Kjelsen, Ambasador Szwajcarii w Polsce, otwiera Polish-Swiss Innovation Day 2026
J.E. Olaf Kjelsen, Ambasador Szwajcarii w Polsce, otwiera konferencję

Ambasador Kjelsen otworzył konferencję w imieniu Ambasady Szwajcarii. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem, absolwentem ETH Zurich, a w szwajcarskiej dyplomacji pracuje od 1994 roku. Ambasadorem w Polsce został w październiku 2025 roku, wcześniej był m.in. ambasadorem w Grecji i Kanadzie. Polskę zna dobrze: w przeszłości był zastępcą szefa misji w Ambasadzie Szwajcarii w Warszawie i przez lata zajmował się relacjami gospodarczymi oraz współpracą transgraniczną. Jego wystąpienie osadziło konferencję w szerszym kontekście współpracy polsko-szwajcarskiej, w tym Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy.

Stanisław Tański, Członek Zarządu Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej

Stanisław Tański, członek zarządu Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej, podczas otwarcia Polish-Swiss Innovation Day 2026
Stanisław Tański, Członek Zarządu, Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza

Stanisław Tański przemawiał w imieniu Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej, współorganizatora wydarzenia. Na co dzień jest prezesem zarządu ABB w Polsce. W ABB pracuje od 2006 roku, najpierw w obszarze finansów i zarządzania biznesem, a od 2022 roku jako Country Holding Officer. Zajmuje się technologiami, innowacjami i przywództwem, zwłaszcza transformacją strategiczną, która wzmacnia odporność i konkurencyjność firmy. Taką perspektywę wnosi Izba: około 230 firm członkowskich, w większości szwajcarskich firm działających w Polsce, dla których GOZ jest kwestią operacyjną, a nie abstrakcyjną.

Michał Jaros, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii

Keynote „Rola polityki publicznej w kształtowaniu gospodarek odpornych na wyzwania związane z zasobami” wygłosił Michał Jaros, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, które objęło konferencję patronatem honorowym. Ekonomista z wykształcenia (Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu), poseł z okręgu wrocławskiego od 2007 roku, przedstawił perspektywę państwa. Polska traktuje gospodarkę o obiegu zamkniętym jako narzędzie strategiczne: sposób na wzmocnienie konkurencyjności przemysłu, ograniczenie zależności od importowanych surowców i wsparcie zielonej transformacji. Zadaniem polityki publicznej jest stworzenie warunków, w których firmy mogą zamienić modele cyrkularne w biznes. Do tego samego pytania wracali później mówcy z biznesu.

Dlaczego Szwajcaria traktuje gospodarkę o obiegu zamkniętym jako strategię biznesową?

Ton dyskusji nadała rozmowa o transgranicznych ekosystemach innowacji z udziałem dr Agnès Petit Markowski z Innosuisse i prof. Jerzego Małachowskiego, dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Moderowała Natalia Wąsowicz z Innovations Hub Foundation.

Dr Petit Markowski, która zbudowała karierę w branży materiałów budowlanych i założyła własny startup budowlano-technologiczny, zanim dołączyła do Innosuisse, powiedziała rzecz, którą rzadko słyszymy tak wprost: w Szwajcarii gospodarka o obiegu zamkniętym nie jest napędzana przede wszystkim ekologią. Napędza ją wynik finansowy, a argumentem rozstrzygającym jest EBITDA. Przypomniała, że większość surowców wykorzystywanych przez szwajcarską gospodarkę pochodzi z importu (mówiła o około 70%). Niezależne dane wskazują w tym samym kierunku: według Circularity Gap Report Switzerland krajowe wydobycie pokrywa tylko około jednej dziesiątej zapotrzebowania na materiały, a paliwa kopalne i rudy metali są w całości importowane. Efektywność surowcowa staje się więc kwestią kosztów i ryzyka dostaw, a nie wizerunku.

Warto zachować proporcje. Według szwajcarskiego Federalnego Urzędu Środowiska (BAFU) około 10% firm w Szwajcarii działa w znacznym stopniu w modelu GOZ, a materiały z recyklingu pokrywają tylko około 14% całkowitego zużycia surowców. Budownictwo, branża, którą dr Petit Markowski zna najlepiej, należy do sektorów, w których ta zmiana jest najbardziej widoczna. Szwajcaria nie jest więc „już cyrkularna”. To kraj, który uznał gospodarkę o obiegu zamkniętym za konieczność konkurencyjną i buduje system, który ma go tam doprowadzić.

Gdy surowce są drogie i importowane, wykorzystanie ich dwa razy nie jest gestem ekologicznym. To decyzja o marży.

Ten system nie powstał przypadkiem. W 2023 roku Szwajcaria zainwestowała w badania i rozwój 25,9 mld CHF, czyli około 3,2% PKB, wyraźnie powyżej średniej UE wynoszącej około 2,2%. Przedsiębiorstwa realizują około 69% całej działalności B+R, a w sektorze pracuje około 150 tys. osób. Te pieniądze płyną przez świadomie zbudowany ekosystem:

  • uczelnie i system edukacji, które kształcą inżynierów praktyków, a nie tylko naukowców;
  • zaplecze B+R, które zamienia badania w produkty możliwe do sprzedania;
  • instytucje publiczne, takie jak Innosuisse, które łączą biznes z państwem i budują między nimi zaufanie;
  • instytucje finansowe gotowe wspierać nowe pomysły;
  • prywatne firmy, które same definiują, czego potrzebują, aby rosnąć w kraju i na rynkach międzynarodowych.

Jak szwajcarskie firmy korzystają z polskiego zaplecza naukowego i inżynierskiego?

Dla naszych klientów to była najważniejsza część dyskusji. Szwajcarski ekosystem nie kończy się na granicy. Dr Petit Markowski opowiedziała, że w jednej z firm, w których pracowała, około 10% zespołu inżynierów B+R stanowili Polacy. To nie był przypadek, tylko efekt wieloletniej współpracy z polskimi uczelniami.

Ten model działa w obie strony. Szwajcarskie firmy zyskują dostęp do polskich talentów i potencjału badawczego, a polscy partnerzy zyskują szwajcarskie doświadczenie w komercjalizacji innowacji i dostęp do międzynarodowych łańcuchów dostaw. NCBR, kierowane przez prof. Małachowskiego, jest jedną z instytucji, które pozwalają sfinansować taką współpracę po polskiej stronie.

Rozmowa o transgranicznych ekosystemach innowacji dla przemysłu o obiegu zamkniętym z udziałem Innosuisse i NCBR
Fireside chat: jak budować transgraniczne ekosystemy innowacji dla przemysłu o obiegu zamkniętym

Dlaczego aktywna wymiana między Polską a Szwajcarią jest tak ważna?

Bo to już duża, działająca relacja gospodarcza, która wciąż rośnie. Według szwajcarskiego MSZ Polska jest najważniejszym rynkiem eksportowym Szwajcarii w Europie Środkowej, a obroty handlowe w 2025 roku wyniosły blisko 6,5 mld CHF (bez złota). Szwajcaria jest dziesiątym największym inwestorem zagranicznym w Polsce, z inwestycjami przekraczającymi 7,5 mld CHF, a szwajcarskie firmy dają w Polsce ponad 95 tys. miejsc pracy. Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza, założona w 1998 roku, zrzesza około 230 firm, w tym większość szwajcarskich przedsiębiorstw działających w Polsce.

Największe wrażenie zrobiły na nas jednak nie liczby, tylko przedsiębiorczy duch po obu stronach sali. Szwajcarscy mówcy mówili o GOZ językiem założycieli i dyrektorów finansowych: zwrot z inwestycji, marże, nowe przychody. Kilku z nich samo zbudowało firmy. Polskie firmy pokazały z kolei, jak daleko może zajść lokalny biznes, który łączy talent inżynierski z ambicją: DCX, polski producent systemów chłodzenia cieczą, dostarcza dziś swoje produkty do 75 krajów. Tak wygląda wymiana, która napędza gospodarki: szwajcarskie doświadczenie w komercjalizacji innowacji spotyka polskie tempo, potencjał inżynierski i głód rozwoju.

W czasie presji gospodarczej i zagrożeń dla bezpieczeństwa w Europie taka wymiana nie jest dyplomatyczną uprzejmością. Sprawia, że obie gospodarki są bardziej odporne, nowoczesne i konkurencyjne, i otwiera konkretne drzwi firmom, które umieją z niej korzystać.

Dla firmy zagranicznej, która rozważa Polskę, to mocny argument wykraczający poza koszty pracy. Polska coraz częściej jest miejscem budowania kompetencji inżynierskich i badawczych, a nie tylko produkcji. O tym właśnie rozmawiamy z firmami w projektach wejścia na rynek polski.

Jak Polska może rozwijać gospodarkę we współpracy ze Szwajcarią? Pięć kluczy

Najpierw jasno: problem z surowcami jest szwajcarski, nie polski. Polska ma to, czego brakuje Szwajcarii. Lasy pokrywają prawie 30% kraju, a zasoby drewna stale rosną. Mamy dużą bazę przemysłową, jedne z najbardziej rozbudowanych sieci ciepłowniczych w UE, tereny pod nową infrastrukturę energetyczną i cyfrową oraz szerokie zaplecze inżynierów. Szwajcaria wnosi to, czego Polska potrzebuje, aby zamienić te atuty w wyższą wartość dodaną: technologię, doświadczenie w komercjalizacji innowacji, cierpliwy kapitał i dostęp do wymagających klientów międzynarodowych. Z tego, co usłyszeliśmy na konferencji, współpraca działa najlepiej w pięciu obszarach.

  • Polskie zasoby, szwajcarska efektywność. SWISS KRONO w Żarach to dobry przykład: szwajcarska grupa przetwarza polskie drewno w Polsce i promuje model kaskadowy, aby więcej wartości zostawało w przemyśle, a nie szło z dymem. Ta sama logika dotyczy surowców wtórnych, materiałów budowlanych i wody.
  • Wspólne B+R z dofinansowaniem publicznym. NCBR po polskiej stronie i Innosuisse po szwajcarskiej prowadzą już wspólne konkursy na projekty polsko-szwajcarskie, a Szwajcarsko-Polski Program Współpracy dodaje do 2029 roku ponad 320 mln CHF na badania, innowacje i rozwój miast. Dla firm oznacza to niższy koszt i ryzyko wspólnego rozwoju produktów.
  • Polscy dostawcy w szwajcarskich łańcuchach wartości. Ponad 95 tys. osób w Polsce pracuje już dla szwajcarskich firm. Kolejny krok to przejście od produkcji do inżynierii, projektowania i B+R, co dobrze pokazuje przykład 10% polskich inżynierów w szwajcarskim zespole B+R.
  • Energetyka i infrastruktura cyfrowa. Polskie technologie, takie jak chłodzenie cieczą DCX, polskie sieci ciepłownicze i szwajcarskie know-how w efektywności tworzą naturalne połączenie dla centrów danych i odzysku ciepła w przemyśle.
  • Instytucje, które otwierają drzwi. Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza, Swiss Business Hub, ambasada i wydarzenia takie jak Polish-Swiss Innovation Day to miejsca, gdzie zaczynają się partnerstwa. Firmy, które korzystają z nich świadomie, działają szybciej niż te, które czekają, aż ktoś je znajdzie.

Krótko mówiąc: Polska nie potrzebuje szwajcarskiego modelu dlatego, że brakuje jej zasobów. Potrzebuje go, aby wydobyć więcej wartości z zasobów, które ma.

Co Geberit i Swiss Krono pokazały o nowym podejściu do zasobów?

Geberit: oszczędność wody jako cecha produktu

Mark Schneider z Geberit podczas prezentacji o zużyciu wody na spłukiwanie, Polish-Swiss Innovation Day 2026
Mark Schneider, Dyrektor ds. Zrównoważonego Rozwoju, Geberit Group

Mark Schneider, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju Geberit Group, pokazał, że firma za swój główny wkład w GOZ uważa oszczędność wody na etapie użytkowania. W 1952 roku jedno spłukanie zużywało około 14 litrów wody. Dziś systemy z podwójnym spłukiwaniem potrzebują 4 lub 2,6 litra. Według Geberit w porównaniu z 1952 rokiem technicznie możliwe jest zmniejszenie dziennego zużycia wody na spłukiwanie na osobę o 80%, a firma widzi dalsze pole do poprawy. Wniosek dla każdego producenta: najcenniejsze efekty cyrkularne często leżą w tym, jak klient używa produktu, i właśnie to staje się argumentem sprzedażowym.

Swiss Krono: drewno jest zbyt cenne, by je spalać

Dr inż. Jędrzej Kasprzak ze SWISS KRONO o kaskadowym wykorzystaniu drewna, Polish-Swiss Innovation Day 2026
Dr inż. Jędrzej Kasprzak, Szef Zakupu Surowca, SWISS KRONO

Dr inż. Jędrzej Kasprzak, szef zakupu surowca w SWISS KRONO w Żarach, mówił o kaskadowym wykorzystaniu drewna w produkcji płyt drewnopochodnych. Wybrane dane z prezentacji, oparte na danych Lasów Państwowych i GUS:

  • lesistość Polski wzrosła z 20,8% w 1946 roku do 29,6% w 2023 roku, a do 2050 roku ma osiągnąć 33%;
  • zasoby drzewne wynoszą około 2,72 mld m³, roczny przyrost około 66 mln m³, a pozyskanie około 41 mln m³, czyli pozyskuje się około 62% rocznego przyrostu;
  • średni wiek polskich lasów wzrósł z 49 lat w 1978 roku do 64 lat w 2022 roku.

Główna teza: w Europie spala się około połowy drewna. W modelu kaskadowym drewno trafia najpierw do tartaków, przemysłu meblarskiego i płyt, potem do ponownego użycia, następnie do recyklingu na płyty i masę celulozową, a dopiero na samym końcu do odzysku energii. Wnioski były mocne. Przemysł drzewny i meblarski jest strategiczny dla Polski, ale ma słabą reprezentację polityczną. Dostępność surowca to realny problem, bo pozyskanie w Lasach Państwowych ograniczono mimo dużych zasobów. Energetyka konkuruje z przemysłem o cenny surowiec drzewny. A Polska nie wykorzystuje potencjału recyklingu drewna poużytkowego, bo brakuje jasnych przepisów, klasyfikacji odpadów drzewnych i skutecznej selektywnej zbiórki. Drewno poużytkowe staje się, jego zdaniem, strategicznym nowym surowcem.

Co łączy AI, centra danych i gospodarkę o obiegu zamkniętym?

W rozmowie „Od danych do działania” udział wzięli Tomasz Buk, CEO DCX Liquid Cooling Systems, i Mariusz Słomski, dyrektor marketingu Endress+Hauser Polska. Moderował Łukasz Korycki, zastępca redaktora naczelnego Pulsu Biznesu.

DCX to dobry przykład tego, co może osiągnąć polska firma technologiczna: jej systemy chłodzenia cieczą są projektowane i produkowane w Polsce i trafiły już do 75 krajów. Kilka myśli z dyskusji szczególnie zapadło nam w pamięć:

  • Energia to główne ograniczenie dla centrów danych, a centra danych są fizycznym sercem AI. Dostęp do mocy i przyłączenia do sieci coraz częściej decyduje o tym, gdzie w Europie powstają nowe obiekty. Jako przykład padła Grecja i rzeczywiście: Microsoft, AWS i Google ogłosiły tam inwestycje, a koncern PPC planuje kampus o mocy 300 MW na terenie dawnej elektrowni węglowej. Analitycy zwracają jednak uwagę, że nawet tam wąskim gardłem jest sieć. To tylko potwierdza zasadę: kto ma moc, ten ma centra danych.
  • Chłodzenie cieczą w obiegu zamkniętym nie odparowuje wody. W systemach direct-to-chip obieg napełnia się raz, a potem ciecz krąży, więc bieżące zużycie wody do chłodzenia procesorów jest bliskie zera. Dlatego operatorzy tacy jak Microsoft i Oracle przechodzą na ten model w nowych centrach danych AI. Ciepło trzeba jednak gdzieś oddać, co prowadzi do kolejnego punktu.
  • Ciepło odpadowe to zasób. Ciepło z centrów danych może zasilać sieci ciepłownicze lub każdy proces, który potrzebuje ciepłej wody. To podręcznikowy przykład GOZ w energetyce. Tak już się dzieje: w Finlandii Fortum uruchomił pompy ciepła przy centrach danych Microsoftu, a po pełnym uruchomieniu centrów danych ich ciepło ma pokrywać około 40% zapotrzebowania na ciepło sieciowe dla około 250 tys. mieszkańców Espoo i Kirkkonummi. Zgodnie z unijną dyrektywą w sprawie efektywności energetycznej centra danych o mocy powyżej 1 MW muszą ocenić i, gdy to wykonalne, wykorzystać ciepło odpadowe. Dla Polski, która ma jedne z najbardziej rozbudowanych sieci ciepłowniczych w UE, to realna szansa.
  • AI nie odróżni dobrych danych od złych. Jeśli dane są nową ropą, trzeba je dobrze zbierać i przetwarzać. Na początku łańcucha wartości stoi więc pomiar i aparatura kontrolno-pomiarowa, czyli specjalność Endress+Hauser.

Z naszej perspektywy to miejsce, w którym spotykają się energetyka i infrastruktura cyfrowa. Dima V. Nechyporenko ma ponad 18 lat doświadczenia w strategii i rozwoju biznesu w energetyce, w tym w projektach farm fotowoltaicznych, magazynów energii i infrastruktury sieciowej w Europie. Przepustowość sieci, odzysk ciepła i koszt energii na jednostkę produkcji stają się dziś tematami zarządów inwestorów w centra danych i przemysł w Polsce.

Rozmowa z DCX Liquid Cooling Systems i Endress+Hauser Polska o AI, centrach danych i zrównoważonym przemyśle
Fireside chat „Od danych do działania” z DCX Liquid Cooling Systems i Endress+Hauser Polska

Program obejmował też rozmowę o rolnictwie regeneratywnym z dr Agatą Kruszec z Nestlé Polska i Alexem von Hettlingenem z Regenerativ Schweiz oraz panel o szansach i wyzwaniach dla przemysłu o obiegu zamkniętym z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju i Technologii, EcoBean, Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i Holcim Polska.

Gospodarka o obiegu zamkniętym: wymóg regulacyjny i koszt czy strategiczna konieczność?

To było centralne pytanie dnia i padło otwarcie: czy firmy wdrażają GOZ, bo muszą, czy dlatego, że czyni je to silniejszymi? I czy jest to zrównoważone z perspektywy biznesu, a nie tylko środowiska?

Uczciwa odpowiedź brzmi: to jednocześnie wymóg i strategia, a firmy, które traktują GOZ tylko jako wymóg, zapłacą podwójnie.

Dlaczego GOZ i tak staje się wymogiem

Regulacje nadchodzą z każdej strony. W 2024 roku szwajcarski parlament przyjął zmiany, które wpisują gospodarkę o obiegu zamkniętym do przepisów o ochronie środowiska, energetyce i zamówieniach publicznych. Pierwsze zmiany wykonawcze w rozporządzeniu o odpadach obowiązują od 1 sierpnia 2026 roku, a nowe rozporządzenie o opakowaniach wejdzie w życie w 2027 roku. W UE centra danych już raportują zużycie energii i ciepło odpadowe, raportowanie zrównoważonego rozwoju obejmuje coraz większą część łańcuchów dostaw, a duzi odbiorcy przenoszą te wymagania na dostawców. Polski producent, który sprzedaje do szwajcarskiej lub niemieckiej grupy, zostanie zapytany o efektywność materiałową i udział surowców wtórnych, czy się na to przygotuje, czy nie.

Dlaczego GOZ to strategiczna konieczność

Uzasadnienie biznesowe, o którym mówiono na konferencji, opiera się na czterech argumentach:

  • Koszt surowców. Każda tona materiału użyta dwa razy to tona, której nie trzeba kupić po cenie rynkowej. Dlatego szwajcarscy mówcy mówili o GOZ przez pryzmat EBITDA, a nie ratingów ESG.
  • Bezpieczeństwo dostaw. Swiss Krono pokazało to wyraźnie: gdy przemysł i energetyka konkurują o to samo drewno, firma, która potrafi wykorzystać drewno poużytkowe, ma surowiec, którego nie mają konkurenci.
  • Wartość produktu dla klienta. Geberit nie sprzedaje „cyrkularności”. Sprzedaje systemy, które zużywają o 80% mniej wody na osobę dziennie niż w 1952 roku. Klient płaci za niższe rachunki, a korzyść środowiskowa przychodzi w pakiecie.
  • Nowe źródła przychodów. Ciepło odpadowe z centrum danych można sprzedać do sieci ciepłowniczej. Odpady drzewne stają się płytami. To, co było kosztem utylizacji, staje się produktem.

Kiedy GOZ pozostaje tylko kosztem

Byłoby nieuczciwe twierdzić, że GOZ zawsze się opłaca. Badanie ETH Zurich i szwajcarskiego urzędu ds. środowiska pokazało, że konsumenci popierają tę ideę, ale rzadko chcą dopłacić za możliwość naprawy czy recyklingu produktu; decydują wciąż cena i trwałość. Projekty z długim okresem zwrotu, bez odbiorcy surowca wtórnego albo bez związku z głównym produktem często pozostają pozycją kosztową.

Nasz praktyczny test jest prosty. Inicjatywa cyrkularna jest zrównoważona dla biznesu, gdy spełnia co najmniej jeden z trzech warunków: obniża koszt surowców, zabezpiecza dostęp do krytycznego zasobu albo tworzy coś, za co klient zapłaci. Gdy GOZ jest tylko w dziale zrównoważonego rozwoju lub compliance, jest kosztem: raporty, certyfikaty i ankiety od klientów. Gdy zajmują się nią prezes, dyrektor finansowy i sprzedaż, staje się źródłem marży. Geberit sprzedaje oszczędność wody, Swiss Krono zamienia drewno poużytkowe w surowiec, DCX sprzedaje chłodzenie, które nie marnuje wody i umożliwia odzysk ciepła. W każdym przypadku logika cyrkularna jest częścią oferty handlowej, a nie raportu.

Co to oznacza dla polskich firm i firm wchodzących na rynek polski?

Trzy praktyczne wnioski dla MŚP i firm międzynarodowych, z którymi pracujemy:

  • GOZ staje się kryterium zakupowym. Duzi odbiorcy ze Szwajcarii i Europy Zachodniej coraz częściej pytają dostawców o efektywność materiałową i udział surowców wtórnych. Polscy dostawcy, którzy odpowiadają liczbami, wygrywają przetargi.
  • Polska to rynek partnerski, a nie tylko zaplecze produkcyjne. Szwajcarski model pokazuje, że polskie zaplecze B+R, kompetencje inżynierskie i współpraca z uczelniami są strategicznym atutem dla firm zagranicznych.
  • Transgraniczne ekosystemy buduje się przez relacje. Izby gospodarcze, ambasady, agencje finansujące, takie jak NCBR i Innosuisse, oraz wydarzenia takie jak to są miejscem, gdzie te relacje się zaczynają. Firma wchodząca na nowy rynek potrzebuje planu, jak z nich korzystać, a nie tylko celu sprzedażowego.

Jeśli szukasz partnerów, dostawców lub dystrybutorów w Polsce lub w Ukrainie, pomaga w tym nasza usługa pozyskiwania partnerów biznesowych. Jeśli planujesz rozwój poza Polską, zacznij od strategii ekspansji na rynki zagraniczne.

Dziękujemy Polsko-Szwajcarskiej Izbie Gospodarczej i Ambasadzie Szwajcarii w Polsce za wydarzenie na wysokim poziomie, mocne case studies i świetnych prelegentów. To dobry przykład tego, jak można i należy budować nowoczesne gospodarki.

O autorze

Dima V. Nechyporenko jest założycielem the nech, warszawskiej firmy doradczej B2B specjalizującej się w wejściu na rynek, rozwoju sprzedaży B2B i ekspansji zagranicznej. Ma ponad 18 lat doświadczenia w strategii i rozwoju biznesu w energetyce w Ukrainie, UE, Kanadzie i ZEA, w tym w projektach EPC fotowoltaiki, magazynów energii i infrastruktury sieciowej. Występuje na forach branżowych na temat generacji rozproszonej i strategii wejścia na rynek. Więcej o Dimie jako mówcy.

Share the Post: